Testy
Witamy w serwisie informacyjnym Moto Center GROUP. Tutaj znajdziesz najnowsze wiadomości o produktach i wydarzeniach w świecie motoryzacji dwóch kółek i nie tylko, interesujące linki, informacje, ciekawostki oraz testy z różnych gazet i wortali
Test Motowell Magnet RS
Dodany: 2010-01-15
W styczniu tego roku ekipa ścigacz.pl zrobiła test naszego nowego skutera Magneta RSa
Magnet RS został wprowadzony do sprzedaży w 2009 roku i już na pierwszy rzut oka widać, że projektanci bardzo się postarali, aby skuter podobał się nabywcom
zobacz test na
www.scigacz.pl
Motogen.pl - 06/2009
Dodany: 2009-12-10
Test skutera Motowell Magnet Sport w portalu Motogen.pl w czerwcu 2009r.
Do naszego garażu testowego trafił jeden z flagowych modeli skuterów marki Motowell – Magnet Sport. Skuter w zamyśle sportowy, dynamiczny i dobrze radzący sobie w mieście...
Ile z tego zamysłu zostało wdrożone do produkcji i jak sprawdza się ten pojazd na naszych drogach, dowiecie się z lektury poniższego testu.
Wygląd
Skuter Motowell Magnet Sport to pojazd aspirujący do bycia skuterem sportowym, o czym z całą pewnością świadczy jego wygląd. Mimo że widać w nim wpływ stylistyki japońskich i włoskich maszyn, to jest ładny i jego linia mówi dużo o całym skuterze. Z przodu dominują dwie duże, poprowadzone ku górze lampy, a na kierownicy mamy ciekawą, sportową „szybkę”.Skuter jest smukły i nie wygląda ociężale, ma ostro zarysowany tył, który szpeci długi błotnik oraz dodatkowe nadkole, a także niezbyt estetyczny wydech. Na szczęście, nadkole można odkręcić (warto to zrobić, ponieważ podczas eksploatacji po prostu uderza o przekładnię), a błotnik skrócić niczym w skuterach po tuningu. W tej sytuacji silnik, niestety, pozostanie nieosłonięty. Osobiście nie podobają mi się jeszcze kierunkowskazy, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Kanapa Magneta jest dość duża i wygląda na dwuosobową; dobrze komponuje się z resztą pojazdu. Bardzo ładnie prezentują się kolorowe obręcze z polerowanymi rantami; wyglądają niczym wyczynowe felgi motocykli sportowych...
Przeczytaj cały artykuł na Motogen.pl ->
PEŁNY ARTYKUŁ
Skutery.net - 05/2009
Dodany: 2009-12-10
Motowell wprowadziło skuter chłodzony cieczą, Motowell Magnet RS.
"Firma Motowell która jest aktywna na polskim rynku od niedawna wprowadziła na sezon 2009 nowy skuter który stanowi ich flagowy jednoślad z aktualnej oferty..."
Firma Motowell która jest aktywna na polskim rynku od niedawna wprowadziła na sezon 2009 nowy skuter który stanowi ich flagowy jednoślad z aktualnej oferty. Magnet RS to pierwszy skuter Motowella który ma chłodzenie cieczą. Dwusuwowy silnik osiąga moc aż 6 KM przy 7700 obrotów na minutę. Jest to dużo choć należy pamiętać że waga skutera również przekracza przeciętną i wynosi 109 kg. Sportowe aspiracje są podkreślone dodatkowo 13-calowymi kołami które mają większą stabilność od 12-stek szczególnie że są `obute` w opony o szerokości 130 mm. Dodatkowo oba hamulce są tarczowe i mają średnice 190 mm co znacząco polepsza ich skuteczność.
Warto dodać też pare słów o stylistyce skutera. Agresywna linia przodu jest podkreślona dynamicznym malowaniem. Pomimo chłodzenia cieczą udało się wygospodarować płaską podłogę co może nie jest bardzo sportowe w charakterze ale zwiększa użyteczność skutera. Mały spoiler i fajne 5 ramienne felgi jeszcze uwydatniają sportowy styl. Całość jednak dopełnia wisienka która zawarta jest w stylistyce przednich reflektorów. Wprawne motocyklowe oko zobaczy nawiązania do ... Ducati 1098, co podświadomie dodaje co najmniej 5 subiektywnych kmh do osiągów skutera. W dodatku przednie reflektory wykorzystują diody LED które są najmodniejszym dodatkiem motoryzacyjnym ostatnich lat.
Skuter ten wkrótce otrzymamy do testów, a sam test przedstawimy przed wakacjami na naszym wortalu.
Cena skutera wynosi 5890 PLN.
Pełny artykuł można przeczytać na skutery.net ->
PEŁNY ARTYKUŁ
SKUTER - 04/2008
Dodany: 2009-12-10
Prezentacja skutera Motowell Magnet Sport w miesięczniku "Skuter".
"Na krajowym rynku jest sporo podobnych do siebie skuterów o daleko wschodnim rodowodzie. Wchodząc do salonu trudno zorientować się co prezentują sobą konkretne pojazdy. Jednak osoba poszukująca taniego jednośladu o sportowych aspiracjach, może się zdecydować na zakup skutera Magnet Sport, sprzedawanego pod marką Motowell, gdyż dysponuje on dobrym podwoziem i nadaje się do tuningu."
Wygląd zewnętrzny skutera Magnet Sport nie robi wielkiego wrażenia i gdyby nie ładne 13 calowe felgi o delikatnym kształcie i polerowanych rantach pojazd w ogóle nie zwracałby na siebie uwagi. Koła są tak filigranowe, że można obawiać się o ich całość na naszych dziurawych drogach. Jednak doświadczalnie sprawdziliśmy że nic złego się z nimi nie dzieje i mimo lekkich kształtów, zachowują wymaganą sztywność i wytrzymałość. Kierując uwagę na koła zauważymy, że skuter został wyposażony w dwa hamulce tarczowe.
Tarcza z przodu to już standard nawet w najtańszych skuterach, ale tylny hamulec tarczowy jest dużą skutera Magnet Sport. Zblokowana jednostka napędowa tego pojazdu, mimo ładnego i sprawiającego wrażenie solidności wyglądu, nie posiada jakiś wybitnych zalet. Jest to typowy jednocylindrowy, dwusuwowy silniczek chłodzony dmuchawą, który jest wstanie rozpędzić skuter do przepisowych 45km/h, a nawet trochę więcej. Po odblokowaniu silnik rozwija skrzydła, gdyż dzięki dobremu wykonaniu i fabrycznie zamontowanemu układowi wydechowemu z dyfuzorem, dynamicznie rozpędza skuter do prędkości 80-85km/h (wartości licznikowe).
Miłe zaskoczenie przeżywamy na stacji benzynowej, gdyż skuter zużywa niewiele paliwa nawet przy ostrej jeździe, a oszczędnie gospodarując "gazem" można uzyskać spalanie na poziomie 2-2.5L/100km.
Dużą niespodzianką jest to że silnik został zbudowany na bazie wymiarów technicznych niezwykle popularnej jednostki Minarelli, co otwiera przed posiadaczem skutera Magnet Sport, bogate możliwości tuningowe przy wykorzystaniu markowych i ogólnie dostępnych zestawów cylindrowych, sprzęgłowych, a także pozwala na szerokie stosowanie gamy wariatorów, łożysk, wałów, korbowodów itp.
Oznacza to możliwość takiego tuningowania silnika, aby rozpędzał skuter do prędkości 100km/h. Kolejną zaleta tego skutera jest twarde zawieszenie o sportowym charakterze. Teleskopowy widelec przedni robi solidne wrażenie. Tylnie koło zawieszono na wahaczu podpartym pojedynczym amortyzatorem hydraulicznym, co jest typowym rozwiązaniem dla większości skuterów klasy "50". Zawieszenie nie robi oszałamiającego wrażenia na widzach, ale działa naprawdę dobrze.
Sylwetka skutera może się podobać lub nie i w tym zakresie każdy będzie miał własne zdanie, jednak w skuterze o sportowych aspiracjach, można by się spodziewać nieco ciekawszej tablicy wskaźników. Tymczasem zainstalowano tam typową deskę, znaną z wielu skuterów o chińskim rodowodzie. Znajdziemy tam prędkościomierz, paliwowskaz, kilka podstawowych kontrolek i mało czytelny, tani elektroniczny zegarek. Niestety zabrakło tak potrzebnego licznika przebiegu dziennego, i trochę szkoda że producent nie pomyślał o obrotomierzu, który tak naprawdę nie jest potrzebny, ale chciało by się go mieć w skuterze sportowym.
Trzeba przyznać, że skuter wykonany jest bardzo porządnie, klasyczne przełączniki na kierownicy działają bez zarzutu, plastiki nie skrzypią, są dobrze dopasowane i estetyczne, hamulce wprost rewelacyjne, jak na skuter w cenie nieprzekraczającej 5000zł, a pozostałe elementy wyposażenia nie budzą zastrzeżeń.
Skuter dobrze jeździ, zapala bez problemu i dobrze wygląda, a to wszystko za 4890zł. Jeśli w salonie dostaniecie jakiś korzystny rabat, to może warto kupić "sporta" jeszcze przed zimą?
Gazeta.pl - Świat motocykli - 09/2007
Dodany: 2009-12-9
Peugeot Speedfight 2, Motowell Magnet Sport i CPI Aragon GP - co by tu wybrać?
Pozornie wydawać się może, że porównywanie tak różnych skuterów nie ma sensu, jednak końcowe wnioski mogą zaskoczyć..." Artykuł ze "Świata motocykli" porównujący 3 skutery. Zapraszamy do czytania.
Oto przede mną stoją trzy skutery sportowe, każdy z innej półki cenowej i jakościowej. Mam je ocenić i porównać. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, to: przecież wiadomo, nr 1 to najdroższy i najlepiej wyposażony Peugeot, następny będzie CPI, bo tańszy, a marka przecież znana i jakość nie gorsza, no a chińczyk, to taniocha, więc na końcu. Po bliższym poznaniu powierzonych motorowerów ustawienie kolejności od tego "naj" do tego "be" nie była już taka prosta.
Pierwsze oględziny
Speedfight 2 już się trochę zestarzał. Produkowany jest od 1997 roku, modernizowany był w 2000, a mimo to nadal jest bardzo nowoczesnym, sportowym rollerem. Wykończenie na najwyższym poziomie nie dziwi, bo w końcu cena również jest bardzo wysoka. Z przodu skutera mamy zestaw reflektorów, ten soczewkowy to światło mijania. Zestaw zegarów jest bardzo czytelny, nie mogłem jednak pojąć, czemu tarcze wskaźnika poziomu paliwa i szybkościomierza są białe, zaś temperatury cieczy chłodzącej czarna. Brak obrotomierza nie jest jakąś wadą, ale w tej klasie skuterów powinien być obecny. Kontrolki umieszczone poniżej były widoczne za dnia, zaś nocą nie miały tendencji do oślepiania. Ich wygląd nie jest jednak zbyt atrakcyjny. Jak przystało na skuter sportowy, jedynym schowkiem jest ten pod kanapą na kask typu jet. Źródłem napędu jest tu silnik chłodzony cieczą, będący sprawdzoną i udaną konstrukcją. Jego moc w wersji stłumionej, czyli motorowerowej nie jest zbyt duża i wynosi raptem 4,6 KM, ale po odblokowaniu mamy już prawie osiem koników. Nie jest to może zbyt wiele, biorąc pod uwagę, że w latach siedemdziesiątych sportowe użytkowe pięćdziesiątki dysponowały podobnymi mocami. Obecna konstrukcja charakteryzuje się większą elastycznością i ekonomią w zuży- ciu paliwa. Uwagę zwraca przednie zawieszenie. Jest nim jednostronny wahacz pchany. Ci, którzy jeździli Vespami lub MZ Trophy, mieli do czynienia z podobnym zawieszeniem (tyle że w MZ był podwójny wahacz) i pamiętają, że podczas hamowania przód podnosi się. Tu, dzięki zastosowaniu innego mocowania drążka reakcyjnego, to zjawisko nie występuje. Do zatrzymania francuskiego sportowca służą hamulce tarczowe wyposażone w zaciski dwutłoczkowe. Wszystkie elementy nadwozia zadziwiają starannością wykonania, doboru materiałów i piękną kolorystyką, aż szkoda wyjechać, aby go nie zabrudzić, o zarysowaniu nie wspominając...
Pozostała część artykułu na stronie Gazeta.pl - Świat Motocykli ->
PEŁNY ARTYKUŁ